Siema załoga!
Dziś zabieram Was w miejsce, które tętni zielenią, rozpycha się cudowną architekturą i zaprasza wszystkich tych, którzy chcą choć na chwilę odetchnąć od zgiełku wielkomiejskich ulic. Zobaczymy pierwszą w Polsce bibliotekę, kościół podobny do rzymskiego Panteonu i na ochłodę skoczymy do muzeum badań polarnych. Jest to idealne miejsce na parę godzin albo jako baza wypadowa zwiedzając zachodnią Lubelszczyznę, a mowa … jak się pewnie domyślacie o Puławach!
W drogę!
Dlaczego polskie Ateny?
W telegraficznym skrócie pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z 1489 roku. Położenie, nazwa i główne funkcje są związane z rzeką, nad którą miasto leży. Początkowo była to mała osada handlowo-rybacka, a historycy jej nazwę wiążą ze staropolskim wyrazem „plawy” co miało oznaczać przeprawianie się przez rzekę. W drugiej połowie XVII wieku Stanisław Lubomirski zaczął wznosić na skarpie wiślanej obronny pałac, który niestety nie przetrwał długo, bo 30 lat później został spalony przez wojska szwedzkie. Będąc w rękach Sieniawskich został odbudowany, a gdy Zofia Sieniawska wyszła za Augusta Czartoryskiego Puławy przeszły w ręce Czartoryskich. O i wtedy zaczęły się cuda! Bo za sprawą tego rodu Puławy stały się znanym ośrodkiem życia politycznego i kulturalnego kraju zyskując miano Polskich Aten. Co ciekawe miasto od 1846 roku przez 72 lata funkcjonowało pod nazwą Nowa Aleksandria. Ale ten wątek rozwiniemy potem.
1. Pałac Czartoryskich
Serce Puław i symbol ich dawnej świetności. Barokowo-klasycystyczna rezydencja rodu Czartoryskich była nie tylko domem, ale też politycznym i kulturalnym centrum kraju.

Spotykali się tu wybitni malarze, architekci, pisarze oraz muzycy. To miejsce było przesycone sztuką najwyższych lotów, aż do upadku powstania listopadowego. Za pomoc w powstaniu Adam Czartoryski został skazany na śmierć, przez co musiał się salwować ucieczką do Paryża, a dobra rodu zostały skonfiskowane przez władze carskie. Chwilę potem Puławy na cześć żony cara, Aleksandrze Teodorównie, zmieniły nazwę na Nowa Aleksandria. Obecnie część wnętrz i piękny dziedziniec są udostępnione zwiedzającym. Warto zatrzymać się na chwilę, by w zadumie wsłuchać się w rytm czasów świetności osady pałacowej.
2. Świątynia Sybilli

Zbudowana przez Izabelę Czartoryską w 1801 roku, to pierwsze muzeum narodowe w Polsce. Powstała, by chronić pamiątki po wielkich Polakach i przypominać o chlubnej historii ojczyzny. Składa się z dwóch okrągłych sal. Nad drzwiami jednej widnieje napis „Przeszłość – Przyszłości”, a wejścia do niej strzegą dwa kamienne lwy ustawione obok schodów. Wejście do drugiej sali znajduje się poniżej, od strony skarpy. Rotunda nawiązuje do klasycznej świątyni Westy z Tivoli, a jej symbolika do dziś robi ogromne wrażenie.
3. Domek Gotycki


Urokliwy, czerwony budynek w stylu neogotyckim był drugim obok Świątyni Sybilli muzeum Izabeli Czartoryskiej. Gromadzono tu pamiątki z całej Europy – m.in. po Napoleonie, Sobieskim czy Kościuszce. Domek został pieczołowicie odrestaurowany i dziś można w nim zobaczyć część dawnych zbiorów. Warto tu zajrzeć bo jest to autentyczny ślad pasji kolekcjonerskiej jednej z najbardziej wpływowych kobiet epoki oświecenia.
4. Park Pałacowy

Nie jest tylko tłem dla pałacu, ale samodzielną atrakcją. Pomniki przyrody i wiele akcentów architektonicznych skradną serca wielu osób pragnących chwilkę odpocząć od zgiełku. Został założony w stylu angielskim, co nadaje mu dzikości i odrobinę nonszalancji. Jest świetnym miejscem na spacer z aparatem lub kawę i dobrą książkę na jednej z ławek wzdłuż alejek. Osobiście uważam, że najpiękniejszy jest wiosną i jesienią gdy mieni się milionem barw.
5. Kościół Wniebowzięcia NMP

Wzniesiony w 1803 roku, jest kolejną perełką architektoniczną miasta. Często niesłusznie pomijany podczas zwiedzania, gdyż leży lekko na uboczu zachwyca turystów prostą, klasycystyczną fasadą. Wzorowany na rzymskim Panteonie, ma wyjątkową kopułę i portyk z kolumnadą. Wnętrze jest jasne i dostojne, zachęcające do chwili zadumy. Warto poszukać tablic upamiętniających Czartoryskich i wielu dekoracji o symbolice patriotycznej.
6. Pałac Marynki

Zbudowany pod koniec XVIII wieku dla Marii Czartoryskiej, córki Izabeli i Adama Kazimierza, pałacyk jest perłą klasycyzmu. Córka Czartoryskich mieszkała w nim rzadko, częściej był on wykorzystywany dla gości książąt. W przeszłości mieścił bibliotekę, dziś pełni funkcje reprezentacyjne. Położony na uboczu może zostać ominięty przez turystów, lecz jest on ciekawym dopełnieniem osady pałacowej.
7. Muzeum badań polarnych

Świetnym pomysłem na spędzenie czasu jest odwiedzenie Muzeum Badań polarnych w Puławach. Muzeum cały czas się rozwija, a jego zbiory z dnia na dzień się rozrastają.


Podsumowanie
Puławy to nie tylko atrakcja dla pasjonatów historii, ale i dla każdego, kto szuka miejsca z duszą. Spacer po parku, odwiedziny w Świątyni Sybilli czy chwila zadumy w kościele – to doświadczenia, które zostają w pamięci na długo. Jeśli planujesz weekend w województwie lubelskim – zacznij od Puław. I zostań na dłużej, bo jest to świetna baza wypadowa do Kazimierza Dolnego, Dęblina, Janowca, Nałęczowa czy Gołębia.
Do zobaczenia gdzieś w parku,
Kasia i staś.
