SUP na Wiśle

SUP poleca się na spływ (Małopolski Przełom Wisły)
Janowiec-Puławy


Ilość dni: 1
Ilość osób: 2
Prowiant: ciastka, woda, 2 banany, 4 kanapki – 13,5 zł
Transport: ok 180km ok 42 zł (Lublin-Janowiec-Puławy-Lublin)
Koszt całkowity: 55,50 zł koszt na 1 osobę: 27,75 zł
(w przypadku spływu kajakiem należy dodać koszt spływu, tutaj warto się do kogoś dołączyć lub popłynąc w grupie bo ceny spływu to ok 150zł, można też pożyczyć kajak lub dechę od znajomych za bombonierkę albo kawę z prądem 🙂

Naszą przygodę z deskami zaczęliśmy w Janowcu, a dokładnie przy przeprawie promowej na Wiśle.
Pozwoliło to w bardzo przyjemny sposób przyzwyczaić się do nurtu i prędkości rzeki na tym odcinku przed podziwianiem widoków Kazimierza Dolnego zupełnie z innej perspektywy. Choć trasa, którą przebyliśmy nie była najdłuższa, bo jedynie 16 km to przepiękne pejzaże pozwoliły nacieszyć oko przez kolejne 4 godziny. Spływ na deskach potraktowaliśmy jak całkowity relaks i wiosła raczej pracowały na najmniejszych obrotach…. po co się spieszyć gdy na Wiślanych wyspach odpoczywają stada cudnych czapli, które co jakiś czas wzbijały się leniwie do lotu, przecinając łoskotem skrzydeł głuchą ciszę…

No właśnie ciszę… płynęliśmy królową polskich rzek, która dała nam widok na infrastrukturę miast i pobliskich dróg to jednak na środku było przyjemnie cicho. Choć moja przygoda z tą rzeką zaczęła się dawno temu to zawsze zaskakuje mnie fakt, że tak blisko można doświadczyć czegoś tak niesamowitego. Wcześniejszy rowerowy wypad po tej okolicy rozpalił na nowo ciekawość do tej rzeki, a sam spływ spowodował, że wrócimy tu znów, tyle że z namiotem, żeby móc od świtu do zmierzchu podziwiać to piękno.

Co do desek… bo przecież każdy normalny człowiek ma deskę gdzieś schowaną w szafie albo co lepsze śpi z nią w łóżku… Nie trzeba mieć desek…w samym Kazimierzu istnieje wypożyczalnia sprzętu wodnego. ( co prawda nie widziałem u nich desek, ale są kajaki i pontony, więc temat techniczny jakby z głowy).

A jest to świetny pomysł na spływ, bo mamy inne spojrzenie na miasteczka, na kamieniołomy, na naturę i na świat. A każdemu czasem przydaje się inne spojrzenie. Mi na przykład to pokazuje dystans do tego co się dzieje wokół. : )Jeśli masz jakieś pytania to śmiało pisz 🙂
Do zobaczenia na wodzie,
My mali żeglarze.
Kasia i staś.