Polignano a Mare: Perła Apulii, która dosłownie wisi nad Adriatykiem

Jeśli widzieliście kiedyś zdjęcie białych domów „wyrastających” prosto z wysokich, poszarpanych skał, to na 99% patrzyliście na Polignano a Mare. To miasteczko nie tylko wygląda jak pocztówka – ono nią po prostu jest. Położone na południu Włoch, w regionie Apulia, przyciąga zapachem soli morskiej, dźwiękiem fal uderzających o klify i klimatem, którego nie da się podrobić.


Krótka lekcja historii: Od Greków do Rzymian

Choć dziś Polignano kojarzy się głównie z wypoczynkiem, jego historia sięga czasów starożytnych. Założone prawdopodobnie przez Greków (jako Neapolis), rozkwitło pod panowaniem rzymskim. Strategiczne położenie na wysokim klifie sprawiało, że była to naturalna forteca. Przez wieki miasto przechodziło z rąk do rąk – od Bizantyjczyków, przez Normanów, aż po Aragończyków – a każda z tych kultur zostawiła swój ślad w krętych, marmurowych uliczkach starego miasta.

Ikona regionu: Most i plaża Lama Monachile

Najbardziej rozpoznawalnym punktem jest plaża Lama Monachile (zwana też Cala Porto). To niewielka, kamienista zatoczka wciśnięta między dwa pionowe klify.

Nad plażą góruje imponujący most z czasów Burbonów (XIX wiek). Został on zbudowany na fundamentach starego rzymskiego mostu, który był częścią słynnej drogi Via Traiana. Dla regionu miał on znaczenie kluczowe – pozwalał na sprawny transport towarów i przemieszczanie się wojsk wzdłuż wybrzeża Adriatyku, łącząc odległe zakątki imperium, a później królestwa. Dziś to najlepszy punkt widokowy dla fotografów!

Ważne!

Jeśli chcesz zobaczyć taki widok, warto wejść między uliczki i dostać się na taras widokowy, który znajduje się przy via Porto 26-28.

Współrzędne w GPS: 40.997025, 17.218684


Dom „Pana Volare” i skalny basenik

Polignano a Mare to rodzinne miasto jednego z najsłynniejszych Włochów w historii – Domenico Modugno. Nawet jeśli nie kojarzycie nazwiska, na pewno znacie jego największy hit: „Nel blu dipinto di blu”, czyli legendarne „Volare”.

Na placu nazwanym jego imieniem stoi dumny posąg artysty z rozpostartymi ramionami. Co ciekawe, tuż obok posągu, schodząc w dół ku morzu, znajdziecie urokliwe miejsce – mały basenik (naturalne zagłębienie) wykuty prosto w skale. To idealny punkt, by na chwilę uciec od tłumów i poczuć orzeźwiającą moc Adriatyku w niemal prywatnej scenerii.


Nie tylko dla leniuchów: Szlaki i groty

Jeśli myślicie, że Polignano to tylko kawa i lody, mamy dla Was niespodziankę. Przez miasteczko i jego okolice przebiegają dalekobieżne szlaki piesze, takie jak fragmenty Cammino di Don Tonino Bello czy trasy łączące się z południową odnogą Via Francigena. To raj dla trekkingowców, którzy chcą podziwiać wybrzeże z nieco innej perspektywy.

Na koniec nie można zapomnieć o tym, co kryje się pod spodem. Klify Polignano są podziurawione jak szwajcarski ser! Znajduje się tu mnóstwo naturalnych grot, w tym ta najsłynniejsza – Grotta Palazzese, w której mieści się jedna z najbardziej ekskluzywnych restauracji świata. Jeśli jednak nie macie ochoty na kolację za miliony, wystarczy wynająć łódkę, by zwiedzić inne, równie magiczne jaskinie dostępne tylko od strony morza.

Polignano a Mare to nie tylko „pocztówkowe” widoki – to miejsce, gdzie czas zwalnia, a błękit nieba faktycznie miesza się z błękitem morza, dokładnie tak, jak śpiewał Modugno. Bez względu na to, czy wybierzesz trekking nadmorskimi szlakami, czy leniwe popołudnie przy moście Lama Monachile, wyjedziesz stąd z jednym przekonaniem: życie na krawędzi klifu bywa absolutnie magiczne.

Spakuj aparat i wygodne buty – włoska przygoda czeka!

Do zobaczenia,
Kasia & staś