Letnie słońce, parę wolnych chwil i paczka znajomych albo małe rodzinne grono to idealny przepis by wybrać się nad jezioro. Nie tylko niespodziewana zmiana pogody może popsuć nam idelany czas. Najgorzej gdy pełni werwy wyciągając rzeczy z bagażnika uświadomimy sobie, że nie ma na przykład koca…. Właśnie dlatego stworzyliśmy checklist nad jezioro.
Pakujemy!
APEL!
Zanim zaczniemy pakować wszystko w koszyk, plecak, torbę czy cokolwiek innego to mały, choć istotny apel. Nigdy, ale to nigdy nie wchodźcie do wody po spożyciu alkoholu, nie skaczcie do wody gdy dno nie jest Wam znane i nie słuchajcie muzyki na ful – ja wiem pokusa jest wielka, ale nie każdy lubi jak puszczacie 4 pory roku Vivaldiego na pełen regulator. Serio!
Trzeba mieć!
Ręcznik kąpielowy – najlepiej byłoby gdyby był duży. Gdy wyjdziemy z wody szybciej się osuszymy i okryjemy gdy wieje wietrzyk. Dodatkowo jest to świetna opcja żeby w miarę komfortowo się przebrać o ile nad jeziorem nie ma przebieralni.
Koc plażowy – niezbędny ekwipunek każdego wypadu, idealny do opalania, czytania książek i odpoczynku po zaciętym meczu w badmintona ze szwagrem.
Klapki, buty do chodzenia w wodzie – lepiej by było nie nadepnąć na szyszkę albo patyk kursując od kocyka do budki z lodami, a co ważniejsze nie wdepnąć w szkłoz pękniętej butelki, które ktoś nieumyślnie zostawił na plaży lub w wodzie.
Strój kąpielowy – tutaj pozostawiamy modę i gust w waszych rękach, ale strój jest obowiązkowy. : )
Czapka z daszkiem/kapelusz – noszenie go to niemal obowiązek połączony z piciem dużej ilości wody w gorący dzień.
Woda – kąpiele, słońce, aktywność fizyczna szczególnie wyciągają wodę. W normalny dzień dobrze jest pić ok. 8-10 szklanek wody dziennie. Przy aktywności odpowiednio więcej.
Przekąski – Jeśli nie zabraliśmy lodówki to ważne, żeby produkty były suche. Czekolada która rozpływa się w papierku nie jest dobrą opcją.
Okulary przeciwsłoneczne
Krem z filtrem – częsty temat „pierwszego wypadu w sezonie”. Wiele osób uważa, że ich nie spali słońce, bo go nie widać zza chmur. I cyk wieczór spędzamy wysmarowani kremem od poparzeń.
WORKI NA ŚMIECI!!! No i na mokre ubrania : )
Papier toaletowy/Ręcznik/ Chusteczki nawilżane – Warto mieć by po jedzeniu arbuza nie ubrudzić świeżo rozpoczętej książki pożyczonej z biblioteki.
Apteczka – skład apteczki wyjazdowej znajdziesz >tutaj<
Warto mieć
Leżak – jeśli mamy problemy z plecami lub po prostu chcemy poczuć się jak ratownik ze słonecznego patrolu to warto zabrać ze sobą ten luksus.
Lodówka – świetny sprzęt żeby utrzymać napoje i jedzenie w odpowiedniej temperaturze.
Książka, krzyżówki
Okularki do pływania
Zabawki dla dzieci – łopatka, grabki, babeczki, wiaderko, rękawki do pływania i oczywiście pompowany krokodyl. Bez krokodyla możemy sobie odpuścić jakikolwiek wyjazd.
Piłka do siatkówki – coraz więcej jezior ma potężne zaplecze sportowe na którym można rozegrać turniej ze znajomymi.
Parasol/ namiot plażowy – jest to naprawdę świetna opcja jeśli jesteśmy na nieosłoniętej przestrzeni.
Jeśli chcesz zobaczyć prawdziwie spokojne życie Włoskiej Kampanii, Procida będzie idealnym miejscem. Jeśli chcesz się zaszyć przed zgiełkiem Capri albo Neapolu to zakochasz się w tej cudownej wysepce. To miejsce gdzie czas się zatrzymał między rybacką przystanią, a zapachem świeżych cytryn.
W drogę!
Logistyka
Choć jest to wyspa na Morzu Tyrreńskim to dotarcie do niej jest stosunkowo proste. Codziennie z portu w Neapolu wypływa od kilku do kilkunastu promów. Podróż w jedną stronę trwająca blisko godzinę to koszt około 20-25 Euro za osobę (choć zdarzają się super tanie oferty, na które warto polować). Wyspa jest idealnym miejscem na spędzenie całego dnia, ale my następnym razem będziemy chcieli tu spędzić na pewno kilka dni.
Procida nie oferuje miliona atrakcji, dzięki czemu zwiedzimy ją w parę godzin. Warto jednak pamiętać, że głównie przyjeżdża się tu po widoki, jedzenie i zaszycie się w kulturze. Płynąc na Procidę pamiętaj o dobrych butach bo jest to wyspa, która ma spore przewyższenia.
Co zwiedzać?
Jako, że Procida jest mała to szlaki zwiedzania często będą się przecinały, mogą być mieszane i dowolnie modyfikowane… my zwiedzanie zaczęliśmy od …
Marina Grande
Trudno zacząć od czegoś innego, bo jest to główna przystań i pierwsze miejsce, które zobaczysz po przybyciu na Procidę. Tętniące życiem, pełne sklepików, kawiarni i kolorowych fasad. Idealne na poranny spacer z kawą i spróbowanie lokalnych specjałów. Tak uzbrojeni w przekąski w rękach możemy usiąść i rozpocząć obserwację spokojnego, codziennego życia mieszkańców.
Marina di Corricella
Najbardziej fotogeniczne miejsce na wyspie. To piękny kolorowy port rybacki, który wygląda jak pocztówka z bajki. Domy w pastelowych kolorach pną się po skałach, łódki kołyszą się w rytmie fal, a restauracje serwują świeżo złowione owoce morza. Typowo włoski gwar miesza się tu z falami rozbijającymi się o brzeg portu. Jest to idealne miejsce na spacer o zachodzie słońca i kieliszek lokalnego wina. (Siesta – trzeba o niej pamiętać chcąc zjeść posiłek, bo wyspiarze tę przerwę w ciągu dnia cenią sobie bardzo.)
Terra Murata
To najstarsza część wyspy, położona na wzgórzu ze stromym zboczem, oferuje niesamowite widoki na Zatokę Neapolitańską i mały malowniczy port. To tu znajdziesz klasztor San Michele i imponujący Palazzo d’Avalos – dawne więzienie i pałac w jednym. Klimatyczne uliczki, cisza i historia unosząca się w powietrzu – to miejsce, które każdego fotografa przyprawi o zawrót głowy.
Abbazia di San Michele Arcangelo
Ten barokowy kościół to duchowe serce wyspy. Znajduje się na szczycie Terra Murata i kryje bogato zdobione wnętrza oraz ciekawe katakumby. Według legendy archanioł Michał miał ochronić wyspę przed atakiem piratów – dziś chroni przed zapomnieniem piękno tej świątyni.
Plaża Chiaia
Jedna z najpiękniejszych plaż na Procidzie, dostępna po zejściu stromymi schodami. Niewielka, ale malownicza, z widokiem na kolorową Corricellę i czarnym, wulkanicznym piaskiem. Często mniej zatłoczona niż inne plaże – idealna na spokojny dzień nad morzem.
Nas urzekła jeszcze bardziej spokojna plaża Cala del PozzoVecchio położona po drugiej stronie wyspy. Spacerując leniwie po wyspie w stronę tej właśnie plaży można zobaczyć typowy dla włoskiego stylu cmentarz.
Ponte di Vivara
Na pytanie czy na wyspie znajduje się jakiś most odpowiadamy zgodnie – tak. I jest to malowniczy mostek położony całkowicie po drugiej stronie wyspy, prowadzący na wyspę Vivara, która jest rezerwarem. Szczególnie piękny widok jest tutaj o zachodzie słońca, ale trzeba pamiętać, żeby nie spóźnić się na prom, a z tego miejsca jest do niego kawałek.
Procida to miejsce, gdzie mniej znaczy więcej.
Nie znajdziesz tu wielkich atrakcji turystycznych ani luksusowych kurortów. Ale znajdziesz coś cenniejszego – prawdziwe włoskie życie, urok małej wyspy i przestrzeń, by naprawdę odpocząć. My byliśmy tu w czasie gdy wyspa intensywnie przygotowywała się do objęcia miana Włoskiej Stolicy Kultury(2022) i dziś czytając znów ten artykuł z przed paru lat, wiemy, że czas najwyższy wybrać się tam znów.
„W czasie deszczu dzieci się nudzą…” tekst polskiej piosenki z lat 60 ubiegłego wieku zna chyba każdy. Wiemy doskonale jak słaba pogoda może popsuć plany naprawdę dobrze zapowiadającego się weekendu. Ale czy jesteśmy skazani na siedzenie w domu i smutne patrzenie w ścianę marudząc na nudę?
Niekoniecznie!!!
Oto kilka przykładów na to co robić w mieście gdy pogoda nas nie rozpieszcza.
Aqua Lublin – jeśli nie lubimy deszczu, ale woda w zupełności nam nie przeszkadza to idealnym miejscem będzie spędzenie czasu na basenie. Basen ten to nie tylko pływanie. W ofercie znajduje się również jacuzzi, rwąca rzeka, zjeżdżalnie, wodny plac zabaw oraz baseny zewnętrzne. Dla tych, którzy chcą odpocząć mniej aktywnie w ofercie znajduje się Saunarium. Adres: Al. Zygmuntowskie 4 20-101 Lublin https://mosir.lublin.pl/obiekty/aqua-lublin/
Cartmax – to idealne miejsce na mapie Lublina jeśli lubisz ścigać się, rywalizowac i wygrywać. Kryty tor gokartowy zapewni wszystkie te przyjemności w jednym miejscu. Do wyboru mamy pojazdy o różnej mocy. Dodatkowym atutem w ofercie są tandemy, które pozwolą dzielić się wrażeniami z drugą połówką : ) dla dzieci natomiast w ofercie są pojazdy elektryczne. Adres: GALERIA OLIMP (POZIOM 0 [parking]) Al. Spółdzielczości Pracy 32 20-147 Lublin https://cartmax.pl/
Laser City – jeśli z paczką znajomych nie wiesz co zrobić w paskudny dzień, a chcesz przetestować swoją sprawność, umiejętność pracy zespołowej i logicznego myślenia to jest to strzał w dziesiątkę. I to dosłownie. W ofercie jest miedzy innymi paintball laserowy, laserowa strzelnica, laserowy labirynt oraz wiele innych. Jest to miejsce stworzone idealnie dla małych i dużych graczy. Adres: LASER CITY Bursaki 6D 20-150 Lublin https://lublin.lasercity.pl/
Let me Out – jeśli rozwiązywanie zagadek i praca pod presją czasu w dobrym towarzystwie to Twoje atuty, to z pewnością odnajdziesz się w jednym z 5 Lubelskich pokoi z których będziesz miał jedynie 60 minut, żeby się wydostać. Na Twojej drodze stanie wiele zagadek do rozwiązania. To one powoli doprowadzą Cię do głównego rozwiązania i odnalezienia wyjścia. Będzie to idealnie spędzony czas z paczką znajomych gdy pogoda nie koniecznie będzie idealna. Adres: Let Me Out – Escape room Lublin ul. Złota 6 (1. Piętro) 20-112 Lublin https://lublin.letmeout.pl/
Strefa wysokich lotów – ten park trampolin jest idealnym miejscem, które sprawdzi Twoją kondycje i da wyrzut endorfin na długie godziny po wyjściu. Ten skaczący park rozrywki sprosta wymaganiom każdego, kto chce aktywnie spędzić czas. Baseny z gąbkami, ścianka wspinaczkowa, kosz do wsadów i równoważnia do walki na gabkowe belki to tylko niektóre atrakcje tego miejsca. Wchodząc na trampoliny należy mieć skarpetki antypoślizgowe, które można zakupić na miejscu. Adres: Strefa Wysokich Lotów ul. Cisowa 11 20-703 Lublin https://strefawysokichlotow.pl/lublin/
Warsztaty Ceramiki – jeśli chcesz stworzyć swój własny, wymarzony kubek możesz to zrobić na warsztatach ceramiki Bolesławiec. Jest to idealne miejsce dla wszystkich, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności artystyczne i przy okazji mieć świetną pamiątkę, którą będzie można się pochwalić znajomym lub podarować najbliższej osobie. Jeśli nie masz talentu do malowania to niczym się nie przejmuj. Możesz skorzystać z gotowych stempelków tworząc własne dzieło. Adres: Manufaktura Bolesławiec Al. Spółdzielczości Pracy 26 20-147 Lublin https://art.boleslawiec.pl/
Centrum wspinaczkowe Kotłownia – Twoim największym dziecięcym marzeniem było wspiąć się jak Tarzan na najwyższe drzewo? Tutaj będziesz się czuł jak ryba w wodzie! To świetna zabawa na aktywny wypoczynek dla każdego. Wspinaczkowe przeszkody dostosowane do możliwości każdemu pozwolą przekroczyć swoje własne granice. Dzięki dobremu sprzętowi i wykwalifikowanej kadrze na torach poczujesz się naprawdę bezpiecznie. Adres: Kotłownia ul. Cisowa 11 20-703 Lublin https://cwkotlownia.pl/
Masters Bowling & Bilard – bilard i kręgle to również ciekawa propozycja na mapie Lublina. Sieć ma aż 3 lokalizacje wiec łatwo będzie znaleźć dogodne miejsce dla siebie. Oprócz wyżej wymienionych atrakcji można również pograć na automatach oraz spróbować swoich sił w rzutkach. Na miejscu można zjeść i zorganizować małe przyjęcie po wcześniejszej rezerwacji miejsca więc jest to świetna opcja na spędzenie tam czasu. Wiele możliwości daje szanse znaleźć każdemu czegoś dla siebie. Adres: Masters Bowling & Bilard https://klubmasters.pl/ (po wyborze odpowiedniego klubu na dole można znaleźć adres)
Kino – Jeśli masz ochotę zaszyć się w kinowym fotelu i obejrzeć jakiś film chrupiąc popcorn to również możesz tak odpocząć w Lublinie. Repertuar często się zmienia więc zamieszczę tu jedynie odnośniki do kin w mieście.
Seanse filmowe można również zobaczyć między innymi w Centrum Kultury, Centrum Spotkania Kultu,r ale tutaj warto wejść bezpośrednio na stronę danego miejsca, ponieważ oferta tych miejsc jest dużo większa… o czym poniżej.
GALERIE, SPEKTAKLE, KONCERTY – a może masz ochotę posłuchać dobrej muzyki, jesteś czuły na malarstwo, grafikę albo inny rodzaj sztuki? Świetnie się składa. Lublin ma w ofercie mnóstwo świetnych miejsc. Oto lista kilku z nich. Adresy:
Prowadząc treningi personalne i treningi grupowe bardzo dużą uwagę poświęcam technice. Jest ona niesamowicie ważna, ponieważ zapominając o niej bardzo łatwo o kontuzję. Wiadomo, że każda kontuzja, mniejsza czy większa, odezwie się w najmniej oczekiwanym momencie.
Bolący bark popsuje nam niesamowity wyjazd w góry. A notorycznie ignorowany ból wynikający z „łokcia tenisisty” skutecznie popsuje nam firmowy bankiet, na którym szef pokaże nam nowy samochód, który sobie kupił dzięki naszym nadgodzinom. To tylko garstka powodów dlaczego warto unikać kontuzji. A mam ich mnóstwo. : )
Ale, ale… kontuzje to pikuś. Złą techniką wykonywanych ćwiczeń można narazić na niebezpieczeństwo naszych partnerów treningowych. A wiadomo jak ciężko jest znaleźć w tych czasach kogoś kto będzie się chciał pocić z nami i jeszcze za to płacić.
Dlatego właśnie warto unikać błędów w technice wykonywanych ćwiczeń.
Poniżej znajdziesz całą playlistę, krótkich filmów z błędnie wykonywanymi ćwiczeniami (na czerwono) i ich poprawnych odpowiedników.
(Możesz kliknąć „obejrzyj w YouTube” i automatycznie przeniesie Cię właśnie tam. Jeśli masz ochotę obejrzeć je tutaj to jeszcze lepiej!
Jeśli chcesz obejrzeć wybrane filmy to rozwijana lista znajduje się w prawym górnym rogu zdjęcia w celu ułatwienia poniżej. : )
Położone 25 kilometrów na południe od Ankony miasteczko na wzgórzu ściąga do siebie rokrocznie tysiące turystów z całego świata. Wszystko za sprawą Świetego Domku, który znajduje się w samym centrum bazyliki. Ale czy tylko?
Loreto byłoby jednym z wielu włoskich miasteczek na wzgórzu gdyby nie sanktuarium wewnątrz którego znajduje się największa relikwia jaką jest „Święty Domek”. Według legendy jest to dom Matki Bożej przeniesiony w roku 1294 z Nazaretu do Loreto (z krótkim postojem w Chorwacji) przez anioły. Jako że każda legenda ma w sobie ziarnko prawdy i ta takowe posiada. Wiadomym jest, że muzułmanie agresywnie działali na Ziemi Świętej już ponad 20 lat wcześniej i zagrożenie dla takiej relikwii było ogromne. Dlatego znakomite przeniesienie było uzasadnione, a nawet konieczne. Jeśli chodzi natomiast o sprawę Aniołów to bezsprzecznie przyczynili się oni do tego. Chodzi dokładnie o włoską rodzinę de Angeli, która całą operację transportu sfinansowała i przeprowadziła. Tym sposobem relikwia 10 grudnia 1294 roku trafiła na swoje miejsce. XI wieczna bazylika, w której znajduje się relikwia jest pięknie zdobiona przez dłuta najlepszych rzeźbiarzy i malarzy. Sam Święty Domek jest obudowany bogato zdobionym marmurem, który zapiera dech w piersiach i ucieszy oko każdego turysty.
Wychodząc z Bazyliki warto stoje kroki skierować na plac centralny miasta. Bogato zdobiony plac z fontanną po środku jest zwykle pełen pielgrzymów co nadaje miejscu jeszcze bardziej sakralny nastrój.
Dla wszystkich złaknionych sztuki sakralnej jest jeszcze muzeum Apostolskie, które przybliży historię sanktuarium.
Ważnym miejscem, lecz niestety często pomijanym jest Polski Cmentarz Wojenny znajdujący się na zboczu tuż przy sanktuarium. Pochowanych jest tam 1090 oficerów i żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, poległych w walkach o wyzwolenie regionu Marche. Podczas bombardowań niemieckich żołnierze Ci z pełnym poświęceniem uchronili od pożaru Bazylikę Loretańską, czym zaskarbili sobie ogromny szacunek i wdzięczność mieszkańców.
Warto zejść schodkami w dół wzgórza, by pochylić się na chwilę nad tymi, którzy zdobyli Monte Casino i szli dalej by walczyć w bitwach o Loreto o Ankone. O wolność.
I z tym patetycznym akcentem pozostawiamy Was dziś.
O tym, że region Marche jest niesłusznie często pomijany przez turystów pisaliśmy już parę razy. Dowodów na jego piękno jest wiele, a jednym z nich są Jaskinie Frasassi – punkt obowiązkowy na mapie turystycznej Włoch.
Mimo że prace specjalistów na tym terenie odbywają się od końca lat 40 ubiegłego wieku, to kompleks, który mieliśmy przyjemność zwiedzić został odkryty dopiero w 1971 roku. Po dogłębnym zbadaniu odkrycia, wybudowaniu specjalnych kładek oraz tunelu, którym można dostać się do jaskiń, podziemny cud natury został oddany w ręce przewodników, by mogli oni oprowadzać grupy, dzieląc się z nimi wiedzą.
Zanim zaczniemy się rozpływać nad pięknem jaskiń, chcemy zwrócić uwagę na parę istotnych szczegółów, które (mamy nadzieję) ułatwią zwiedzanie tego miejsca.
– Wpisując w mapy Jaskinie Frasassi mapa wyprowadzi nas na oddalony o 2-3 km od wejścia do jaskiń Parking. (I DOBRZE!) Parking ten jest darmowy, a przy nim znajdują się kasy biletowe gdzie można zakupić bilety. Można je również kupić na oficjalnej stronie (to z całą pewnością jest bardziej rekomendowane podczas wysokiego sezonu).
– Warto również zwrócić uwagę na język (angielski, włoski), w którym przewodnik będzie oprowadzał o konkretnej godzinie.
-Nieopodal kas znajduje się przystanek autobusowy, z którego autobus zabierze nas o wyznaczonej godzinie do wejścia do Jaskiń. (Podróż trwa ok. 10 min)
– W jaskiniach jest stała temperatura 14`C oraz wilgotność sięgająca 98% dlatego warto mieć ze sobą dodatkowe okrycie.
– Do jaskiń wchodzi się przez specjalny tunel ze śluzami, które służą temu, by utrzymać stały mikroklimat w jaskiniach. (Jako że, wejście i wyjście obejmuje ten sam tunel to przewodnicy zwracają uwagę, by ten etap przejść w miarę sprawnie)
– Zwiedzanie trwa około godziny, a po zakończonym spektaklu autobus zawozi zwiedzających powrotem na parking.
Choć osobiście nie jestem wybitnym fanem, a tym bardziej znawcą stalagmitów, stalaktytów, stalagnatów, jak i innych nacieków ściennych to wchodząc przez wcześniej wspomniany tunel do pierwszej jaskini niemalże musiałem zbierać zęby z podłogi. Jaskinia o wysokości niemalże 200 metrów i długa na 180 metrów to był jedynie początek tego co mieliśmy zobaczyć. Nacieki mające wysokość ok 20 metrów, które „powiększają się” o 1 milimetr w ciągu roku pokazują jak mali jesteśmy w całym świecie. Niesamowite połączenia skalne, żłobienia skał i jeziorka podziemne poruszą wyobraźnię nawet najbardziej znudzonego turysty. Choć miałem nadzieję, że zrobimy naprawdę dobre zdjęcia tego co widzieliśmy, to już po parunastu krokach wspólnie ustaliliśmy, że aparat nigdy nie odda tego piękna i zrobimy jedynie parę ujęć, by móc przywoływać wspomnienia.
Godzina zwiedzania przemknęła bardzo szybko, co pozostawiło w nas lekki niedosyt. Pani przewodnik ze swoim w miarę czystym angielskim opowiadała bardzo zwięźle, ale ciekawie. Zatrzymując się by podziwiać wytwory natury jest z całą pewnością wystarczająco dużo czasu by uwiecznić „elementy tego magicznego krajobrazu” na zdjęciu.
Zatem będąc w pobliżu nie wahajcie się choćby chwili, by odkryć to miejsce.
Podróżując po niedocenianym z lekka regionie Marche nie sposób nie odwiedzić miejsca, tak bardzo zapierającego dech w piersiach, jakim jest Wąwóz Furlo. Choć trasa widokowa to niecałe 4 kilometry w jedną stronę to pozostaje w pamięci na bardzo długo. Jednym słowem WARTO!
Wąwóz powstał dzięki nieustannej pracy rzeki Candigliano, która przez miliony lat żłobiła w wapiennych skałach głęboką dolinę. Będąc niemalże na środku wąwozu, u brzegu rzeki warto zatrzymać się na moment, by oczami zawędrować na sam czubek wąwozu po niemalże pionowych ścianach. Widok rwącej rzeki i tych wapiennych skał zapiera dech w piersiach.
Na trasie przejazdu jest zatoczka dla aut (zmieszczą się 3 max 4 auta). Trzeba mieć ogromne szczęście, by można się było tam zatrzymać. Nam udało się jedynie dlatego, że było poza sezonem i gdy nadjeżdżaliśmy to akurat jeden samochód odjeżdżał. Widok z samochodu jest słaby i dlatego postanowiliśmy znaleźć parking, który znajduje się jakiś kilometr od trasy widokowej (naprzeciwko Albergo Ristorante Birra al Pozzo znajduje się sporo miejsca, gdzie można się zatrzymać za darmo). W dalszą drogę udaliśmy się naszymi rowerami. Świetną opcją jest też spacer. Trasa ma wyznaczony pas dla pieszych, który jest oddzielony od głównej drogi małymi odbojami widocznymi na zdjęciach.
Przemierzając ten szlak możemy z lekka poczuć się jak starożytni Rzymianie. To oni odkryli wąwóz i stał się on fragmentem strategicznego szlaku łączącego Rzym z Adriatykiem. O tym jak ważnym traktem był dla Cesarstwa, świadczy tunel znajdujący się na trasie wąwozu. Właściwie tuneli jest dwa. Ten obecnie udostępniony dla ruchu aut, pieszych i rowerowych (większy) również został wybudowany przez Rzymian. Na strategiczność trasy wskazuje jeszcze fakt zbudowania kilku tuneli ściekowych, dzięki którym woda ściekająca z gór nie zalewała drogi, a wpadała bezpośrednio do rzeki.
Warto pamiętać, by na piesze bądź rowerowe zwiedzanie zabrać ze sobą wygodne buty, czapkę na głowę i wodę. Nie można też zapomnieć o aparacie, by uwiecznić te piękne miejsce. Na trasie nie ma toalet, ale przy tak małym dystansie to nie powinno być przeszkodą.
My wybraliśmy się tutaj w połowie września i uważamy, że to był strzał w dziesiątkę. Temperatury nie dawały się nam aż tak we znaki, a drzewa zaczynały przejawiać symptomy zbliżającej się nieuchronnie jesieni, mieniąc liście piękną paletą barw.
W każdej ekipie, większej czy mniejszej, znajdziemy organizatora całej wyprawy, który z pasją będzie biegał za biletami, opanuje na pamięć cały rozkład jazdy pociągów autobusów i samolotów na najbliższy miesiąc. Znajdzie też odpowiednie miejsce do spania, zwiedzania, jedzenia i nie strudzony pokaże nam co warto zobaczyć.Problem zaczyna się wtedy gdy nasz organizator nie może jechać na wspólny wyjazd i całe zadanie organizacji spada na nas. Tych, którzy byli wesołymi maskotkami każdej wyprawy. Niemający pojęcia, co gdzie i jak. I właśnie dla takich osób jest ten poradnik : )
Ruszajmy!
Wszystkie punkty opiszemy w jak najbardziej przystępnej formie starając się zawrzeć wszystkie informacje potrzebne do stworzenia wyjazdu. Przeczytaj wszystko uważnie, bo informacje przenikają się i uzupełniają.
CEL PODRÓŻY
Zanim rozpoczniemy jakąkolwiek podróż warto wybrać cel naszej podróży. Z pozoru błahy temat, bo przecież „można się udać wszędzie” nie jest taki oczywisty. Wybierając miejsce musimy najpierw uwzględnić czy nastawiamy się na aktywny wypoczynek, zwiedzanie muzeów, jedzenie, krajobrazy, czy może nocne imprezy. Oczywistym jest, że głównym celem może być miasto lub region i sama zmiana otoczenia będzie wystarczającym argumentem do wyjazdu. Warto zwrócić uwagę na środek transportu, którym chcemy się tam dostać. I czy daty, w których chcemy podróżować nie kolidują z naszymi planami.
MIEJSCE NOCLEGU/ TRANSPORT/CZAS
Po wybraniu celu naszej podróży (załóżmy, że to będzie Gdańsk) przechodzimy do kolejnych etapów, które powinny siebie przenikać.
MIEJSCE NOCLEGU
Jeśli nastawiamy się na podróżowanie po starym mieście i zwiedzanie okolicznych muzeów to warto wybrać opcję w bliskiej odległości od naszego celu podróży. Faktycznie w ścisłej okolicy ceny za nocleg mogą być nieco wyższe, ale za to dużo zaoszczędzimy w momencie gdybyśmy musieli jeździć autobusem, kolejką lub taksówką.(My zawsze staramy się wybrać opcję z kuchnią lub choćby aneksem kuchennym, ponieważ gotujemy sami.)
Jeżeli ceny odstraszają całkowicie i przeliczyliśmy, że dojazd będzie zdecydowanie bardziej racjonalną opcją dobrze jest wybrać miejsce jak najbliżej naszego celu i z dogodnym dojazdem.(kolejka, metro, ścieżki rowerowe)
Staramy się wybrać miejsca, w których możemy się zameldować jak najwcześniej i wymeldować jak najpóźniej. To pozwala nam na chodzenie bez bagażu przez dłuższy czas. ( tutaj dobrym rozwiązaniem jest zorientowanie się gdzie znajduje się najbliższa przechowalnia bagażu – często hotele mają taką opcję. Zwykle standardem jest przechowalnia przy stacjach kolejowych i autobusowych)
Jeżeli jako środek transportu wybraliśmy samochód warto w opcji noclegu dopłacić parę złotych za parking. Często wyjdzie to zdecydowanie taniej niż płacenie za strefę płatnego parkowania w mieście.
Najbardziej popularnymi serwisami są Airbnb, booking, couchsurfing, HotelsCombined. Często można znaleźć naprawdę fajne promocje i nocować za grosze.
TRANSPORT
Samolot
Wybierając miejsca popularne turystycznie nie będziemy mieli większego problemu ze znalezieniem dogodnego środka transportu. Większe ośrodki posiadają lotniska z których coraz łatwiej się dostać do centrum autobusami lub kolejką specjalnie do tego przeznaczonymi. (tu warto pamiętać, że często bilety autobusowe z lotniska mają wyższą cenę jeśli chcemy je kupić bezpośrednio na lotnisku) Warto zatem, po wybraniu konkretnego lotu, zarezerwować również bilet na autobus do centrum z wyprzedzeniem. To z całą pewnością oszczędzi nam nerwów(rezerwacje wchodzą zazwyczaj bez kolejki) i kilka groszy.
(linia miejskiego autobusu zamiast dedykowanego miedzy lotniskiem a centrum)
Rezerwując bilety lotnicze trzeba pamiętać o odprawie. Jeśli nie odprawiamy się wcześniej tylko zostawiamy to na ostatnią chwilę (ostatnie 24 h – wtedy odprawa jest darmowa z losowym wyznaczeniem miejsc) należy to zrobić jak najszybciej by uniknąć OVERBOOKING. (Przykład nasz lot jest w niedzielę o 15:25 to możliwość odprawy zaczyna się o 15:25 w sobotę i w okolicach tego czasu należy zrobić odprawę. – nastawcie budzik)
Pociąg
Pociąg jest też świetną opcją do podróży, ale dla niedoświadczonych w tej formie transportu proponujemy wybór pociągu bezpośredniego lub z dłuższym czasem na przesiadkę. To z całą pewnością oszczędzi nerwów z szukaniem peronu i stresu w przypadku gdy nasz pociąg uciekł. (Jeżeli nasz pociąg odjechał nie z naszej winy np. tym którym jechaliśmy wcześniej się opóźnił, to należy pójść do kasy by zmienili godzinę na naszym bilecie na kolejną możliwą opcję.)
Własny środek transportu.
Tutaj przed podróżą warto sprawdzić czy wszystko w aucie jest sprawne, czy mamy podbity przegląd i aktualne ubezpieczenie. W przypadku wypożyczania samochodu z wypożyczalni warto wybrać opcję wyższego ubezpieczenia. (W ciasnych uliczkach miast łatwo o zarysowanie)
O tym co jest potrzebne w aucie gdy wybieramy się w podróż piszemy więcej tutaj.
CZAS
Wybierając miejsce warto też zwrócić uwagę na czas w którym chcemy podróżować. O ile karnawał w Wenecji jest świetną atrakcją do zobaczenia o tyle finał w piłkę nożną dwóch zwaśnionych drużyn w momencie gdzie nie jesteśmy fanami sportu już raczej nie. Często imprezom z wieloletnią tradycją towarzyszą tłumy ludzi i mimo, że tłum nam zupełnie nie przeszkadza to możemy nie zobaczyć jakiś atrakcji ponieważ najzwyczajniej nie ma już na nie biletów. Warto też zwrócić uwagę, że podczas niektórych ważnych spotkań w stolicach państw na szczeblu politycznym czy duchowym pewne atrakcje mogą być niedostępne ze względów bezpieczeństwa. Warto więc sprawdzić kalendarz imprez na stronie miasta i regionu.
Te kilka podstawowych rzeczy jest jedynie bazą, którą można rozszerzać bez końca. Biorąc pod uwagę jeszcze pogodę(deszcz, śnieg, upał) , porę roku,(problemy wynikające z zasp na drodze), dni tygodnia( w poniedziałki muzea są zamknięte).
Bardzo ważnym elementem podczas wyszukiwania transportu, noclegu jest przeglądanie witryn na swojej przeglądarce internetowej w trybie incognito. To pozwoli uniknąć ciasteczek, które będą windowały cenę w górę.
Jeśli uzbieraliście już pakiet życzeń do spełnienia na ten rok i tylko czekacie, aż będziecie mogli je wypowiedzieć to nadarza się ku temu niesamowita okazja. Wystarczy zabrać ze sobą koc, kilka kanapek, jakąś herbatę i udać się z dala od świateł i łuny miejskiego światła. Nadchodzi noc spadających gwiazd.
Czy to na pewno są gwiazdy?
Perseidy, bo o nich mowa, to jeden z najbardziej spektakularnych rojów meteorów, który można obserwować każdego roku. Są pozostałością po okresowej komecie (jej okres to 133 lata) 109P/ Swift-Tuttle (nazwiska jej pierwszych obserwatorów w roku 1862.)
Co ciekawe nie mają one żadnego związku z gwiazdami. Potoczna nazwa zakorzeniła się jednak na tyle mocno, że nie sposób się jej pozbyć ; ) Gwiazdy są to olbrzymie rozgrzane kule plazmy znajdujące się od nas o miliony lat świetlnych. Perseidy natomiast to pył i drobne cząsteczki powstałe w skutek sublimacji lodowego ogona komety przelatującej stosunkowo blisko Słońca.
Kiedy spektakl?
Rój meteorów przypada na okres między 17 lipca, a 24 sierpnia. Kulminacyjny moment przypada na noc z 12 na 13 sierpnia i to właśnie wtedy można zobaczyć nawet 100 meteorów na godzinę.
Gdzie oglądać?
Kluczowym w oglądaniu jest nocne bezchmurne niebo. Drugim równie ważnym elementem składowym podziwiania jest brak skupisk światła w okolicy. Dobrze jest jak odjedziemy od miasta wystarczająco daleko, by nie było widać również łuny miejskiej. Otwarta przestrzeń bez drzew będzie kolejnym atutem, dzięki temu będziemy mogli zobaczyć cały pokaz w większej skali..
Świetnym miejscem na oglądanie tego zjawiska są między innymi Lutowiska (Bieszczady), ale z pewnością w okolicy znajdziecie wiele pięknych ciemnych miejsc gdzie można usiąść i podziwiać.
Co trzeba zabrać?
Nie trzeba się zbroić w lornetki czy lunety ponieważ bez problemu będziemy mogli zobaczyć spektakl gołym okiem. Dobrze zabrać ze sobą koc albo leżak, kilka kanapek, jakąś herbatę gdyby w nocy było jednak chłodno i trochę cierpliwości ponieważ oczy muszą się przyzwyczaić do ciemności.
Powodzenia w łapaniu „gwiazd”, które spełnią Wasze marzenia!
Bergamo jest idealnym miejscem, by być bazą wypadową lub by zapomnieć się odrobinę w wąskich uliczkach „Górnego Miasta”. To zależy od celu podróży, od tego jak chcemy by wyglądał nasz odpoczynek. Bezapelacyjnie jest to miasto wyjątkowe, pozostawiające masę wspomnień i dobrych wrażeń. Każdy znajdzie tu coś dla siebie i każdy będzie widział to miasto z innej, własnej perspektywy.
Zapraszamy na mały wypad, by pokazać Ci jak my to widzieliśmy.
Zanim jeszcze na dobre zaszyjemy się w uliczki, kawiarenki i urocze widoki, warto objaśnić topografię tego miejsca. Bergamo trzeba podzielić na dwie części. Są to Citta Bassa (Dolne Miasto) i Citta Alta (Górne Miasto). Są one między sobą świetnie skomunikowane. Do Górnego Miasta można dostać się autobusem, kolejką lub po prostu spacerem piękną, wybrukowaną, schodkową alejką.
Dolne Miasto (Citta Bassa) jest nowoczesne i jest idealnym miejscem, jeśli Bergamo traktujemy jako bazę wypadową do innych miast czy nad jeziora. Stacja autobusowa i kolejowa są rozlokowane koło siebie, a transport jest naprawdę na dobrym poziomie. W budynku przy stacji autobusowej znajduje się bezobsługowa przechowalnia bagażu ze skrytkami o dużej pojemności (w skrytkę średniej wielkości wchodzą 4 plecaki bagażu podręcznego). Koszt w zależności od wielkości skrytki to ok. 10euro/6godzin. Jest to szczególnie ważne, gdy lot jest po południu i mamy jeszcze trochę czasu na zwiedzanie. Na terenie Dolnego Miasta znajduje się wiele większych marketów, butiki, sklepy z pamiątkami i niezliczona ilość kawiarenek.
Górne Miasto (Citta Alta) to kompleks za Murami Weneckimi, z którego rozpościera się magiczny widok na okolice. Wąskie, wybrukowane uliczki i bajeczne kamieniczki przenoszą nas w zupełnie inny świat. Wchodząc do Górnego Miasta ma się wrażenie przeniesienia w czasie. Tu czas płynie odrobinę wolniej, spokojniej, a na pewno inaczej.
Mimo że mieszkaliśmy w dolnej części pozwolę sobie trochę porozpływać się nad magią Górnego Miasta, które urzekło nas, zafascynowało i pochwyciło w swe ramiona.
Choć ślady osadnictwa sięgają starożytności, to największy rozkwit miasta przypada na XV i XVI wiek. Było to spowodowane odkryciem Ameryki w 1492 roku. Bergamo będąc przez trzy wieki ( XV-XVIII) pod bezpośrednimi wpływami Republiki Wenecji stało się ich bastionem i bramą do lądowego rozwoju handlu (dotychczas Wenecja była potęgą na morzu, ale odkrycia nowych lądów spowodowały, że Republika musiała szukać nowych szlaków handlowych na lądzie). To właśnie na ten okres przypada budowa Murów Weneckich.
Mury Weneckie – wybudowane w XVI wieku pełniły głównie rolę obronną przed najazdami zarówno Republiki Mediolanu, jak i innych ludów z części lądowej. Okazałe 6 kilometrowe mury wyposażone w bastiony, baszty, bramy, mosty i fosy miały skutecznie odstraszyć wroga. Zbudowane z największą dokładnością z kamienia i cegły świetnie zachowały się do naszych czasów. Mury są wzorem renesansowej fortyfikacji i zostały wpisane na listę UNESCO w 2017 roku.
Wzgórze San Vigilio – mało popularne miejsce wśród turystów, warto jednak się tam wybrać, gdyż lekkie podejście wynagradza majestatycznym widokiem na całą dolinę z Alpami w tle. W drodze na szczyt wzgórza można zatrzymać się na kawę przy sympatycznych misiach i tak nabierając sił kontynuować podróż. Wzgórze zaprasza nas do malowniczego parku, a basztą przy skale (lub schodami przed bramą) można wejść na szczyt i z tarasów widokowych podziwiać panoramę. Aby bez problemu dotrzeć do miejsca najlepiej wpisać w nawigację „Torre Castello San Vigilio”
Muzeum Historii Naturalnej – posiadające imponujące zbiory wielu gatunków zwierząt muzeum jest naprawdę doskonałym miejscem dydaktycznym. Wartymi uwagi są miejsca, gdzie zwiedzający może poznać dotykiem wybrane skóry zwierząt czy strukturę kamieni.
Bogate w skamieniałości wystawy będą nie lada gratką dla każdego przyszłego archeologa. Minusem wystawy jest to, że opisy są jedynie w języku włoskim (język angielski byłby świetną opcją dla wielu turystów). Dodatkowo w cenie biletów (3 euro) jest możliwość zwiedzenia drugiej, mniejszej interaktywnej wystawy archeologicznej, która jest świetnym dopełnieniem wizyty w muzeum.
Parco della Rocca – jest wyjątkowym miejscem, by na chwilę oderwać się od turystycznego zgiełku i zaszyć się w krajobrazach. Ponadto park jest częścią kompleksu zamkowego, który został przekształcony na muzeum. Na terenie parku oprócz drzew, krzewów i niesamowitych krajobrazów warto zatrzymać się na chwilę, by spojrzeć w głąb historii wyrytej na pomnikach, monumentach, w armatach, czołgu i wielu innych pamiątek w walce o wolność mieszkańców Bergamo. Wejście do parku jest darmowe.
Kaplica Colleoni – to kolejne miejsce, które zachwyca. Jest to sztuka renesansu w najwyższej formie. Budowla z XV wieku powala kunsztem i dokładnością rzeźb. Niesamowita fasada zachęca do wejścia, by podziwiać majestatyczne freski oraz monumentalny grobowiec Colleoniego z konnym pomnikiem z pozłacanego drewna. Kierując wzrok w górę warto zerknąć na bogato zdobioną kopułę i malowidła reprezentujące Męstwo, Wiarę, Sprawiedliwość oraz Miłosierdzie.
Katedra – poświęcona w 1689 roku św. Aleksandrowi świątynia ma ciekawą historię. Wcześniej w tym miejscu znajdowała się katedra św. Wincentego. W mieście znajdowały się dwie katedry (obu świętych). Było to spowodowane sporem między dwoma kapitułami. Sprawę rozwiązali Wenecjanie. Na miejscu ówczesnej Katedry św. Aleksandra powstały mury miejskie, a Katedrę św. Wincentego nakazano przebudować i poświęcić patronowi miasta św. Aleksandrowi. Obecna forma jest najbliższa ostatniej przebudowie z XIX wieku, kiedy to na szczycie kopuły stanęła statua św. Aleksandra. Wnętrze kościoła zostało zbudowane na planie krzyża łacińskiego posiadając sześć kaplic. Jest to nie lada cieszynka dla wszystkich entuzjastów zwiedzania kościołów.
Piazza Vecchia –„Stary Plac” jest sercem górnego miasta. To tutaj przez wieki toczyło się życie miejskie. Jego reprezentacyjny wygląd można podziwiać pijąc kawę i jedząc tradycyjne ciastka w okolicznych kawiarenkach. Historia jednej z kawiarni (Cafe del Tasso) sięga XVIII wieku. Założona przez ród Tasso, który miał duży wkład w rozwój miasta jest uwielbiana przez mieszkańców jak i przez turystów. Na środku placu znajduje się XVIII wieczna fontanna Contarini otoczona delfinami i dwoma sfinksami. Jest to świetny punkt orientacyjny podczas zwiedzania miasta.
W okolicy placu znajduje się również wieża miejska Campanone z XII wieku, która jest zarazem dzwonnicą. Największy 7 tonowy dzwon dzwonił niegdyś o godzinie 22 ogłaszając obowiązek zamknięcia bram miejskich i gaszenia świateł. Tradycja wybrzmiewającego dzwonu pozostała po dziś dzień. Ponadto można go usłyszeć o godzinie 9. Zapowiada on wówczas początek zebrania Rady Miejskiej. Obecnie wieża została udostępniona zwiedzającym jako taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę miasta.
Bergamo to miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Zaczynając o dobrego jedzenia, przez naukę historii na wyciągnięcie ręki, po relaks na łonie natury z widokiem na majestatyczny krajobraz kończąc. Każdy będzie podziwiał to miasto ze swojej perspektywy i każdy doceni coś innego.
Jeśli uważasz, że ten materiał pomoże Ci stworzyć swój własny, wymarzony wypad, to możesz nas wesprzeć. Wystarczy, że klikniesz w obrazek(powyżej), a on przeniesie Cię na odpowiednią stronę! Dzięki!
I takiej podróży Wam życzymy, pełnej niezapomnianych chwil. My, Kasia, staś i jego rodzice : )