(Na samym dole znajdziesz odnośnik do filmu)
Czołem Załoga!
Dziś zabieramy was do drugiej co do wielkości najmniejszej stolicy w Europie i na świecie. Do Valletty.
I jeśli myślicie, że na niecałym kilometrze kwadratowym nie da się upchać niezliczonej liczby atrakcji to spróbujemy Was wyprowadzić z błędu!
W drogę!
Znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO miasto jest często nazywane muzeum pod gołym niebem. I nie bez kozery ponieważ jest to obszar o jednym z największych zagęszczeń zabytków na świecie. Co więcej Valletta jest najbardziej słoneczną stolicą w Europie oraz najdalej wysuniętą stolicą Europy. Tych „NAJ” jest zdecydowanie więcej ale zacznijmy od początku.

To co widzimy obecnie, układ budynków i ulic na planie hippodamejskim, czyli planie, w którym ulice przecinają się pod kątem prostym, wyszło z pod szkiców ucznia Michała Anioła, którym był Francesco Laparelli. Całość została stworzona dokładnie, by w jak najlepszej formie można było strzec półwyspu. Wykonanie jednak było z lekka na prędce ponieważ zakon Joannitów, który miał się osiedlić na półwyspie obawiał się kolejnego oblężenia przez Turków. Tutaj warto zwrócić uwagę, że zakon przybył na wyspę w 1530 roku i osiedlił się w Birgu – Półwyspie nieopodal obecnej stolicy, gdzie znajduje się fort świętego Anioła. Ze względów militarnych Birgu byłoby ciężkie do obrony stąd plan relokacji siedziby. I tym sposobem w 1571 roku zakon przeniósł się do obecnej stolicy. Kolejne lata to sukcesywna rozbudowa miasta, która dziś cieszy oko niejednego turysty.

Podróż po mieście rozpoczynamy od fontanny Trytona, która powstała w 1959 w stylu, który miał współgrać z już nieistniejącą główną bramą miasta. Ten punkt orientacyjny miasta przedstawia trzy trytony czyli pół ryby pół ludzi trzymających nad głowami wielką misę, która nawiasem mówiąc po kilkunastu latach spadła potężnie uszkadzając fontannę. Gruntowne prace renowacyjne przeprowadzono w 2017 roku. Obecnie najlepiej podziwiać fontanne wczesnym rankiem skąpaną w blasku słońca lub wieczorem pięknie oświetloną kolorowymi lampami.

Pozostawiając za plecami plac z fontanną, który jeszcze przed jej powstaniem był dworcem autobusowym kierujemy się przez bramę miejską, by zaraz za nią po prawej stronie podziwiać budynek o całkiem oryginalnym kształcie. Jest to siedziba parlamentu Malty. Budynek miał swoją inaugurację w maju 2015 roku. Monumentalna bryła dla jednych jest kontrowersyjnym elementem wśród zabytków dla innych powiewem świeżości już na początku zwiedzania.
Naprzeciwko budynku w jednym ze sklepików znajduje się całkiem tania przechowalnia bagażu, którą możemy śmiało polecić. Pamiętajcie jednak, że nie jest ona całodobowa.
Idąc wzdłuż główną ulicą możemy zobaczyć budynek Opery Królewskiej z drugiej połowy XIX wieku. Właściwie to możemy zobaczyć to co z niego zostało po nalotach z kwietnia 1942 roku. Dziś możemy podziwiać jego nieliczne kolumny i taras, ale przed wojną był to ponoć najpiękniejszy budynek stolicy. Obecnie pozostałości zostały przystosowane do wydarzeń kulturalnych takich jak przedstawienia i koncerty.

Kolejną atrakcją dla pasjonatów historii dawnej jest muzeum archeologiczne znajdujące się nieopodal po naszej lewej idąc wciąż główną ulicą. Jest to punkt obowiązkowy dla wszystkich, którzy zwiedzając całą wyspę chcą lepiej zrozumieć przenikanie się wielu kultur w tym miejscu, zaczerpnąć wiedzy na temat świątyń megalitycznych czy ogromnych wpływów innych narodów na ten niewielki skrawek ziemi.

Konkatedra św. Jana, którapowstała w drugiej połowie XVI wieku jest punktem obowiązkowym zwiedzania. Mimo, że fasada budowli nie jest okazała to wchodząc do środka można poczuć jak kolana lekko się uginają pod natłokiem dojrzałego barokowego przepychu i precyzją każdego detalu. Tutaj warto pamiętać o tym, że bilety najlepiej kupić online, bo dzięki temu unikniemy stania w kolejce. Ważne jest również to, by zabrać ze sobą słuchawki ponieważ przy wejściu można pobrać aplikację z audio przewodnikiem, która ułatwia zwiedzanie i przekazuje wszystkie cenne informacje.

Po wyjściu warto skierować się w stronę Placu świętego Jerzego, na którym znajdują się piękne posągi oraz Pałac Wielkiego Mistrza. Zbudowany w 1571 budynek był centrum administracyjnym i siedzibą Wielkiego Mistrza Zakonu Maltanskiego. Za czasów brytyjskich służył jako pałac gubernatora, a dziś jest siedzibą prezydenta Malty. Sale są udostępnione do zwiedzania codziennie, za wyjątkiem dni w których budynek pełni funkcje państwowe. Bogate zbiory zbrojowni z całą pewnością zachwycą niejednego pasjonata militariów.

Podążając w dół główną ulicą zza budynków wyłania nam się okazały Fort świętego Erazma, bardziej znanego jako święty Elmo. Zbudowany w drugiej połowie XVI wieku pełnił rolę obronną aż do 1972 roku. Fort musiał się zmierzyć z ogromnym najazdem Turków osmańskich jeszcze w fazie budowy. Mimo, że jeszcze niedokończony spisał się świetnie odpierając atak. Po najeździe budowla została jeszcze bardziej rozbudowana, wzmocniona i włączona w system murów obronnych miasta. Dziś budowla jest muzeum oferującym podróż w głąb militarnej historii wyspy, która odcisnęła ślad i ukształtowała to miejsce.

Zanim przemierzymy kolejne miejsca warte zobaczenia chcemy się zanurzyć w wąskie uliczki, które chronią od zgiełku i palącego październikowego słońca. Spacerując z wolna warto zwrócić uwagę na piekne, kolorowe, zabudowane, drewniane balkony i balkoniki jakby przyklejone do budynków. Jest to punkt rozpoznawczy Valletty jak i całej wyspy. Brukowane uliczki skrywające historie na każdym rogu przenoszą w czasie. Pamiętajcie jednak, że łatwo się zatracić w tym spacerze i jeśli jesteście głodni to zerkajcie na zegarek, bo na Malcie również obowiązuje siesta podczas której knajpki i bary podają jedynie napoje. Gdy już z lekka zregenerujemy siły możemy wybrać się w dalszą podróż po zabytkach.

Brama Viktorii jest jedyną zachowaną z dawnych czasów bramą miejską z obrębie fortyfikacji. Została zbudowana przez Brytyjczyków w 1885 roku i nazwana na cześć królowej Viktorii. Łączyła ona miasto z Wielkim Portem. Powstała w miejscu dawnej dużo mniejszej bramy miejskiej, która musiała zostać zamieniona na obecną z powodu wciąż rosnącego ruchu w tym obrębie miasta. Teren ten był pełen gwaru i ruchu między innymi przez targ rybny znajdujący się w porcie.
Brama nie jest jednak jedyną pamiątką po Brytyjczykach, jest ich wiele ale szczególnie rzucają się w oczy wciąż liczne w mieście czerwone budki telefoniczne oraz typowe skrzynki na listy.

Wielki Port jest przystankiem dla wodnych taksówek, którymi można się dostać do Birgu, ale i dla wielkich wycieczkowców, które zatrzymują się tu by uzupełnić zapasy, a turyści na szybko zwiedzić najbliższą okolicę. Port miał również strategiczne znaczenie w przeszłości. Wcinający się w ląd na długości 3,6 kilometra pas wody o głębokości około 10 metrów przyjmował przez wieki statki rybackie jak i wielkie floty wojskowe. To dzięki tak dogodnemu ukształtowaniu terenu Malta stała się idealnym miejscem łączącym Afrykę z Europą.
Przechodząc wzdłuż portu warto wzrokiem wspiąć się na mury obronne miasta które z tej perspektywy robią naprawdę ogromne wrażenie.

Kolejną atrakcją są Ogrody Baraka skąd rozpościera się piękny widok na Fort Świętego Anioła w Birku. Niesamowicie widokowy punkt miasta jest pełen pomników i tablic pamiątkowych. Warto zwrócić uwagę, że jedna z tablic upamiętnia polskich marynarzy. Do ogrodów można dostać się spacerując uliczkami bądź wjechać windą z dołu przy Wielkim Porcie. Widok z ogrodu zabiera dech w piersiach o świcie ale wieczorem przy blasku lamp i częstym fajerwerkom również jest fascynujący.
Huk fajerwerków jest częsty ponieważ Maltańczycy uwielbiają tę rozrywkę. A jeśli jesteśmy przy huku i ogrodach to warto być tutaj około 12 i 16 bo o tych godzinach niemal codziennie są salwy z armaty.

Wychodząc z ogrodów Swoje kroki warto skierować w stronę placu na którym znajduje się między innymi Zajazd Kastylijski i Kościół Matki Bożej Zwycięskiej.
Zajazd Kastylijski był jednym z ośmiu miejsc zamieszkania rycerzy zakonnych kawalerów maltańskich w Valletcie. Ukończony w drugiej połowie XVI wieku był jednym z okazalszych barokowo manierystycznych budynków w mieście. Dziś znajduje się w obiekcie siedziba premiera Malty. Fasada budynku daje do myślenia jakimi zasobami dysponował zakon podczas budowy.

Przy placu znajduje się jeszcze jeden z wielu kościołów znajdujących się w mieście. Ten jednak ma szczególne znaczenie, ponieważ szacuje się iż jest to pierwszy kościół w Valletcie. Miał on być darem za odparcie przez zakon i mieszkańców Malty oblężenia Turków osmańskich w 1565 roku. Pochowano tam wielkiego mistrza i założyciela Valletty, lecz po wybudowaniu konkatedry jego szczątki przeniesiono właśnie tam.
Nieopodal placu w jednym z bastionów znajduje się Bank Malty. Warto zwrócić uwagę na okolice, która przykuwa szczególną uwagę swoimi ogromnymi, pionowymi ścianami murów obronnych.

Schodząc w dół schodkami przy parlamencie znów znajdujemy się przy głównej bramie i rzucamy ostatnie spojrzenie na fontannę od której zaczynaliśmy naszą podróż. Zdajemy sobie sprawę, że moglibyśmy ciągnąć naszą opowieść jeszcze godzinami, ale chcemy pozostawić również Wam coś do odkrycia. A jest wiele.
Napiszcie koniecznie co Wam najbardziej podobało się w mieście.
Koniecznie zobaczcie inne materiały, które przygotowaliśmy
Do zobaczenia na szlaku!
Kasia i staś
