Położony na północnym krańcu kraju kontrastuje z wszechobecnym luzem południa. Szyk i styl płynie uliczkami, a doniosłe budowle są olśniewające nawet w strugach deszczu. Mediolan to z całą pewnością miejsce, gdzie można się zatracić. Miejsce, do którego trzeba wracać.

Mimo że pogoda w Europejskiej Stolicy Mody nie rozpieszczała (po prostu LAŁO!!!) to i tak spędziliśmy tam cudowny, pełen wrażeń dzień. Oczywistym jest, że nie sposób dotrzeć do większej ilości miejsc w zaledwie kilka godzin. Najlepszą opcją jest spędzenie 2-3 dni i rozłożenie wielu atrakcji w czasie. Bilety warto zarezerwować przez internet, co znacząco skraca czas oczekiwania na wejście (w jednym miejscu bilety wyprzedają się niemal z kwartalnym wyprzedzeniem!!!). Pogoda również przyczyniła się do tego, że na chodnikach i głównych traktach komunikacyjnych był względny luz. Nic tylko podróżować w deszczu! : )
Pozwólcie, że zabierzemy Was na mały wypad do Mediolanu!

Logistyka
Jako bazę wypadową wybraliśmy Bergamo i to nie tylko dlatego, że akurat tam lądowaliśmy. Jest to świetne miejsce do tego, by poczuć włoski klimat bez nadmiernego gwaru i zgiełku, ale też miasto to jest świetnie skomunikowane dzięki kolejom regionalnym.
(Przeczytaj więcej o Bergamo tutaj)
Bilety kupiliśmy przez Internet na OMIO (zazwyczaj korzystamy z tej opcji podczas podróży autobusem lub pociągiem po Włoszech). Dobrze jest wcześniej zainstalować aplikację, która często działa sprawniej niż strona w przeglądarce. Aplikacja jest właściwie obligatoryjna, ponieważ przez nią trzeba się odprawić. Oczywiście można zakupić bilety na stacji kolejowej, ale nie zawsze kasa będzie otwarta.
Podróż trwa lekko ponad godzinę piętrowym pociągiem (z góry jest zdecydowanie lepszy widok na to co za oknem). Warto jest być na peronie kilka minut wcześniej, by na pewno zdążyć, bo czasem pociągi odjeżdżają minutę, dwie wcześniej.

My, jako stację końcową wybraliśmy Milano Porta Garibaldi układając plan zwiedzania tak, by od tego miejsca zacząć i w okolicy zakończyć nasze zwiedzanie.
Nauczeni doświadczeniem zamówiliśmy bilet powrotny dopiero, gdy nasze zwiedzanie dobiegało końca (nie chcieliśmy ominąć jakiejś atrakcji spiesząc się na pociąg).
Zwiedzanie
[Warto pamiętać, że wiele muzeów jest zamkniętych w poniedziałki, dlatego planując zwiedzanie lepiej wybrać inny dzień]
Porta Garibaldi – jedna z bram miejskich, która została usytuowana w miejscu „wylotu” na jezioro Como. Wybudowana została w pierwszej połowie XIX wieku na cześć i pamiątkę wizyty Franciszka I w Mediolanie. W roku 1860 brama zmieniła „swojego patrona” i została poświęcona bohaterowi narodowemu – Giuseppe Garibaldiemu, który odegrał kluczową rolę w zjednoczeniu Włoch w XIX wieku.
Dziś brama jest przedprożem bogatej dzielnicy pełnej butików i stylowych kawiarenek.

Pinakoteka Brera – historia budynku sięga I połowy XIII wieku i na początku nie miała nic związanego z muzeum i galerią sztuki. Początkowo był to klasztor półświeckiego zakonu humiliatów, który został rozwiązany w drugiej połowie XVII wieku przez Papieża Piusa V. Od tego czasu budynek był wielokrotnie przebudowywany i „okraszany” nowym stylem. Miejsce to jest nie lada cieszynką dla koneserów sztuki. Można tu znaleźć między innymi dzieła pędzla Rafaela bądź Caravaggia. Budynek bardzo ucierpiał podczas wojennej zawieruchy. Na całe szczęście zbiory udało się uratować i dziś mogą cieszyć oko zwiedzających.
(bilety to koszt ok. 20 euro)


La Scala – całkowicie niepozorny budynek tuż obok Galerii kryje w sobie jedną z najpiękniejszych i najbardziej prestiżowych oper na świecie. Powstała w 1778 roku i po dziś dzień jest wzorem do naśladowania. Teatro alla Scala słynie z niepowtarzalnej akustyki i atmosfery podczas występów najlepszych światowych artystów (niestety ze względu na prace konserwatorskie nie udało nam się wejść do środka).

Galeria Vittorio Emanuele II – jeden z obowiązkowych punktów na mapie zwiedzania Mediolanu. Z całą pewnością najsłynniejsza galeria handlowa świata. Na szczególną uwagę zasługuje szklana kopuła na środku, bogato zdobione fasady budynku oraz zdumiewająca posadzka. Zbudowany w drugiej połowie XIX wieku czteropiętrowy budynek, przez który przebiegają krzyżujące się dwie ulice, przyciąga miliony turystów rocznie. Ogromna galeria w swoim „arsenale” posiada sklepy znanych marek, restauracje, kawiarenki i cukiernię (z 1867 roku). Choć z całą pewnością można tu zostawić niejedną wypłatę na krawat czy choćby spinki do koszuli, to wielu turystów przychodzi tu głównie dla niesamowitego klimatu tego miejsca.

Katedra – wychodząc z Galerii na Plac Katedralny można niemalże poczuć jak wciska nas w płytki. Monumentalna gotycka Katedra, której budowa rozpoczęła się w XIV wieku i trwała przez kolejne pięć wieków jest spektakularna. 157 metrów długości i 93 metry szerokości stawia katedrę na podium wielkości świątyń na świecie. Natomiast wysokość nawy głównej to 45 metrów!

Materiał do budowy katedry był sprowadzany na miejsce specjalnie zbudowanymi kanałami na barkach, a budowniczowie byli wyspecjalizowanymi rzemieślnikami (zwolnionymi z podatków). W pogodne dni warto skorzystać z okazji i wejść na dach katedry, z którego widać panoramę miasta i góry. Całościowe, dokładne zwiedzanie Katedry to czas ok. 2-3 godzin (taras + muzeum+ katedra)
(bilety najlepiej zakupić wcześniej na oficjalnej stronie, co pozwala uniknąć kolejek – godziny wejść na bilecie są najbardziej istotne w przypadku wyboru biletu z wejściem na taras i przy wysokim sezonie)


Pomnik LOVE – kontrowersyjna rzeźba usytuowana została w 2010 roku naprzeciwko budynku włoskiej giełdy. Przez lata prowadzono zaciekły spór o to czy powinna tam stać, ale gdy stała się swoistym symbolem miasta dano sobie spokój. Autor nigdy nie ujawnił dokładnego przesłania. Jedno z najbardziej akceptowalnych przesłań to „pochwała” dla instytucji finansowych.
Akronim LOVE to „Libertà, Odio, Vendetta, Eternità” („Wolność, Nienawiść, Zemsta, Wieczność”).

Jeśli uważasz, że ten materiał pomoże Ci stworzyć swój własny, wymarzony wypad, to możesz nas wesprzeć. Wystarczy, że klikniesz w obrazek(powyżej), a on przeniesie Cię na odpowiednią stronę! Dzięki!
Ostatnia Wieczerza w Santa Maria della Grazie – fresk znany na całym świecie pędzla samego wielkiego Leonardo cudem zachował się podczas bombardowań w 1943. Była to jedyna ściana refektarza i kościoła, która uniknęła wojennej zawieruchy. Dzieło tworzone w latach 1495 – 1498 w swoim kunszcie powala.

Na szczególną uwagę zasługuje perspektywa zastosowana przez autora. Dziś Ostatnią Wieczerzę można podziwiać po odpowiednio wcześniejszym zakupie biletów imiennych! Przed zwiedzaniem należy się stawić 30 minut wcześniej w biurze w celu zostawienia bagaży. Bilety często wyprzedają się z kwartalnym wyprzedzeniem, ale czasem są udostępniane pojedyncze sztuki na wybraną godzinę, więc dobrze jest sprawdzać na bieżąco oficjalną stronę.

Narodowe Muzeum Nauki i Techniki im. Leonardo da Vinci – świetną atrakcją zarówno dla najmłodszych jak i tych troszkę starszych, będzie odwiedzenie Muzeum Nauki i Techniki, które znajduje się bardzo blisko Kościoła Świętej Marii. Jest to pozycja na dobrych kilka godzin, więc przed wejściem warto jest coś zjeść lub choćby zabrać ze sobą jakąś kanapkę (w środku są specjalne sofy, gdzie można odpocząć pomiędzy poszczególnymi piętrami i budynkami). Opisy wystaw są w języku angielskim i włoskim, a jeśli ktoś nie czuje się na siłach to tłumacz Google radzi sobie naprawdę świetnie. Koszt biletu to zaledwie 10 euro. To naprawdę mało w stosunku do ilości ekspozycji.


Mimo, delikatnie mówiąc, nierozpieszczającej pogody możemy w pełni stwierdzić, że to miasto nas oczarowało. Mamy również nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam stworzyć swój wymarzony wypad, by doświadczać to miasto w pełni.

Do zobaczenia na szlaku!
Kasia i staś.


















































































































