Mówi się, że to Włosi mają swoisty temperament i nie przestrzegają przepisów. Prawda jest taka, że rzadko można spotkać mieszkańców Italii, którzy by się spieszyli w aucie. Nie wybielam ich, mają swoje za kołnierzem, ale przekraczanie dozwolonej prędkości to nasza przykra domena za którą w najlepszym przypadku płacimy coraz wyższym mandatem. Choć wielu kierowców odcinkowe pomiary prędkości, fotoradary, radary rejestrujące przejazd na czerwonym świetle itp. traktuje jako zło konieczne, które jest wymierzone w ich portfele, to statystyki pokazują znaczny wzrost bezpieczeństwa na drogach co przekłada się na mniej poszkodowanych i ofiar w wypadkach.
W związku z KPO do końca wakacji mają zostać oddane do użytku 128 nowe urządzenia rejestrujące, co sumarycznie przełoży się na blisko 770 urządzeń na drogach w całej Polsce. Warto zapoznać się z ich listą i miejscami instalacji, by wyjazdy były bezpieczne, a pieniądze z portfela zostały przeznaczone na inwestycje lub na inne przyjemności.
Ważne!
Jako że miejsca, w których powstają nowe urządzenia pojawiają się dynamicznie warto zaglądać na stronę tuż przed wyjazdem.
Kliknij w mapę, a w następnej zakładce uruchomi się interaktywna mapa na oficjalnej stronie:
Źródło: https://www.canard.gitd.gov.pl/cms/web/guest/o-nas/mapa-urzadzen
Warto w tym miejscu pochylić się nad tym, że wielu użytkowników dróg traktuje różnego rodzaju radary jako progi zwalniające. Widząc znak ostrzegający o takim urządzeniu bądź dostając powiadomienie z popularnej aplikacji wielu redukuje prędkość sporo poniżej zalecanej. W najlepszym przypadku to znacząco pogarsza płynność ruchu, a w najgorszym prowadzi do potężnego zagrożenia bezpieczeństwa na drodze.
Zdaję sobie sprawę, że temat ten ma wielu przeciwników jak i orędowników.
Jedynie co mogę to sobie i Wam
życzyć bezpiecznej drogi ; )
Ja, staś.

