Szykując walizki, mapy i przewodniki na wyprawę życia często zapomina się o sprawdzeniu podstawowych rzeczy w aucie, które w konsekwencji mogą prowadzić do niepotrzebnych stresów na wyjeździe. A wakacje przecież mają być luzem i oddechem od codziennego stresu. Sprawdźmy zatem auto razem!

O obowiązkowym wyposażeniu auta podczas wyjazdu czy to po Polsce, czy zagranicą pisaliśmy już –>tutaj <–. Warto by jednak uzupełnić ten artykuł o to, co warto sprawdzić w aucie przed wyjazdem. Zdaję sobie sprawę, że na ten „banalny artykuł” wielu popuka się w głowę twierdząc, że to oczywiste, ale jeśli choć jedna osoba czytając go stwierdzi „No! Faktycznie!” to ja już będę szczęśliwy.
Do dzieła… : )

- NAPOMPOWANE koło zapasowe/Zestaw naprawczy (aktualny) – to dość przykra część przygody, bo nie dość, że często z bagażnika trzeba wytargać całego tetrisa, którego zrobiliśmy z walizek, to jeszcze się okazuje, że powietrza w kole nie ma, a zestaw naprawczy dawno stracił swoją ważność. Trwałość pianek/płynów uszczelniających według producenta to 2-3 lata.
- Lewarek – jeśli jakimś trafem mamy lewarek niewiadomego pochodzenia to sprawdźmy czy oby na pewno będzie pasował do naszego auta (ja wiem, lewarek jak lewarek, ale jeśli się okaże, że jego zakres nie podnosi auta w celu wymiany koła to klops).
- Klucz do kół – pasujący do naszych śrub/nakrętek. Warto to sprawdzić czy nasadka klucza odpowiada rozmiarowi śruby/nakrętki.
- Adapter do „złodziejki” – 4 śruby do odkręcenia -3 takie same, a jedna ma nietypowy kształt. Niektórzy stosują śruby/nakrętki antykradzieżowe do kół. Warto sprawdzić czy nasze auto ma takie zabezpieczenie. Jeśli tak, to powinno się mieć adapter na taką śrubę nakrętkę w celu odkręcenia koła.
- AKTUALNA gaśnica – w wielu krajach jest obowiązkowa, ale nie chodzi żeby mieć ją „na sztukę” tylko nie może być przeterminowana.
- AKTUALNY przegląd pojazdu.
- Dowód rejestracyjny (do zabrania ze sobą za granicę).
- AKTUALNE ubezpieczenie (do zabrania ze sobą za granicę) – warto go rozszerzyć na czas podróży.
- ’Ścieżka zdrowia’ – my taką ścieżkę robimy na stacji diagnostycznej co jakieś 3 miesiące za około 50-100 zł. Dzięki temu wcześniej możemy zareagować na ewentualne zużycie części w pojeździe. Takie częste sprawdzanie i tak jest dużo tańsze niż laweta i naprawa gdzieś na trasie (warto zrobić taką ścieżkę na 2-3 tygodnie przed wyjazdem, żeby mieć czas na ewentualne naprawy).
- Płyny eksploatacyjne – stan/kiedy wymiana?
- olej
- płyn chłodniczy
- płyn do spryskiwaczy
- płyn wspomagania
- Adblue
- itd.
- Drugi komplet kluczy – warto zabrać ze sobą wcześniej sprawdzając, czy np. bateria w karcie kluczyka się nie rozładowała.
- Kabel USB – warto sprawdzić czy na pewno jest w dobrym stanie (nie przeciera się itp.). Nawigacja w telefonie zeżre baterię i klops… jesteśmy w polu. W przenośni, a czasem i dosłownie : )

To jest całkiem podstawowa lista oczywistych rzeczy i czynności do sprawdzenia. Mamy jednak cichą nadzieję, że ten artykuł nigdy się nikomu nie przyda, bo każdy ma auto, które się nie psuje, tym bardziej na wyprawie życia!!!!
Do zobaczenia na szlaku !
Kasia i staś.














